W poprzednim module zbudowano fundusz awaryjny — ale gdzie go przechowywać? Trzymanie go na zwykłym koncie bieżącym, które nic nie daje, oznacza powolną utratę wartości — inflacja stopniowo je nadgryza. Dlatego idealnym rozwiązaniem jest konto oszczędnościowe, gdzie pieniądze pozostają dostępne natychmiast, a dodatkowo generują niewielkie odsetki, które częściowo rekompensują ten efekt. Część można też ulokować na krótkich lokatach terminowych.
Alternatywy, które faktycznie oprocentowują kapitał:
- Konta oszczędnościowe: rachunki bankowe — często w neobankach lub na platformach finansowych online — które wypłacają roczny procent po prostu za trzymanie tam pieniędzy. Ile płacą, zależy od kraju i od stóp procentowych jego banku centralnego. Pełna płynność: pieniądze można wypłacić w dowolnym momencie.
- Lokaty terminowe: pieniądze powierza się bankowi na określony, zamknięty czas (na przykład 6 lub 12 miesięcy) w zamian za nieco wyższe oprocentowanie. Jeśli pieniądze są potrzebne przed upływem terminu, w zależności od kraju i produktu bank nakłada karę albo w ogóle nie pozwala ich wypłacić przed terminem.
Pieniądze, które mogą być potrzebne w ciągu mniej niż 1-2 lat, nie powinny znajdować się w bardziej ryzykownych inwestycjach. A skoro i tak mają leżeć bezczynnie, warto, aby leżały na koncie, które je oprocentowuje — trzymanie ich na koncie bieżącym z oprocentowaniem 0% to jedna z najgorszych opcji.
Fundusz awaryjny wynosi 21.500 zł. W tradycyjnym banku te 21.500 zł generują 0 zł rocznie. Na koncie oszczędnościowym z oprocentowaniem 2,5% rocznie wygenerowałyby 538 zł (przed opodatkowaniem) — bez żadnego wysiłku i z pieniędzmi dostępnymi w każdej chwili.
Dalej znajduje się moduł poświęcony kontom oszczędnościowym i depozytom, w którym dokładniej wyjaśniono, jak działają i jak wybrać najlepszy produkt.