W poprzednim module zbudowano fundusz awaryjny — ale gdzie go przechowywać? Trzymanie go na zwykłym koncie bieżącym, które nic nie daje, oznacza powolną utratę wartości — inflacja stopniowo je nadgryza. Dlatego idealnym rozwiązaniem są konta oszczędnościowe lub depozyty, gdzie pieniądze pozostają dostępne natychmiast, a dodatkowo generują niewielkie odsetki, które rekompensują ten efekt.
Alternatywy, które faktycznie oprocentowują kapitał:
- Konta oszczędnościowe: rachunki bankowe — zwykle w neobankach lub na platformach finansowych online — które wypłacają roczny procent (zazwyczaj 1-3%) po prostu za trzymanie tam pieniędzy. Pełna płynność: pieniądze można wypłacić w dowolnym momencie.
- Lokaty terminowe: pieniądze powierza się bankowi na określony, zamknięty czas (6 lub 12 miesięcy) w zamian za nieco wyższe oprocentowanie. Jeśli pieniądze są potrzebne przed upływem terminu, bank nakłada karę.
Pieniądze, które mogą być potrzebne w ciągu mniej niż 1-2 lat, nie powinny znajdować się w bardziej ryzykownych inwestycjach. A skoro i tak mają leżeć bezczynnie, warto, aby leżały na koncie, które je oprocentowuje — trzymanie ich na koncie bieżącym z oprocentowaniem 0% to najgorsza z możliwych opcji.
Fundusz awaryjny wynosi 21.500 zł. W tradycyjnym banku te 21.500 zł generują 0 zł rocznie. Na koncie oszczędnościowym z oprocentowaniem 2,5% rocznie wygenerowałyby 538 zł — bez żadnego wysiłku i z pieniędzmi dostępnymi w każdej chwili.
Dalej znajduje się moduł poświęcony kontom oszczędnościowym i depozytom, w którym dokładniej wyjaśniono, jak działają i jak wybrać najlepszy produkt.