Złoto działa jako bezpieczna przystań i zabezpieczenie przed inflacją oraz kryzysami. Gdy rynki spadają, strach napędza popyt na złoto i jego cena zwykle rośnie. Nie zawsze — ale historycznie łagodziło spadki portfeli w momentach paniki. Jako ochrona przed inflacją sprawdza się w bardzo długim terminie, choć z bardzo złymi dekadami: po szczycie z 1980 roku potrzebowało 28 lat, by wrócić do tej ceny.
Czego nie robi: Złoto nie generuje zysków, nie wypłaca dywidend ani odsetek. Jego wartość zależy wyłącznie od tego, ile rynek jest skłonny za nie zapłacić. Nie jest motorem rentowności portfela — jest poduszką bezpieczeństwa.
Inwestorzy, którzy je uwzględniają, zwykle przeznaczają na nie 3-7% całego portfela — w ramach bloku aktywów alternatywnych (5-15%), dzieląc tę przestrzeń z pozycjami w kryptowalutach lub innych surowcach.